Koszmar przy ul. Zjazd część 2 [FOTO]

Po wyjazdowym zwycięstwie na ekipą rezerw warszawskiej Legii w 10 kolejce III ligi piłkarskiej, ponownie pech dopadł zespół Łomżyńskiego Klubu Sportowego.

W 11 rundzie rywalizacji drużyna z miasta nad Narwią podejmowała przed własną publicznością Pelikana Łowicz. Konfrontacja miała od początku wyrównany charakter, trwała walka w środku pola, ale żadnej drużynie nie udało się uzyskać zdecydowanej przewagi. Nieco lepiej organizowali się w grze goście, którzy choć sprawnie odnajdowali drogę do 16 metra ŁKS, to jednak nie umieli sforsować obrony miejscowych celnym strzałem. Sytuacji dogodnych do zdobycia gola, zarówno w jednym, jak i drugim polu karnym było jak na lekarstwo. Tylko raz Pelikan doszedł do strzału, który okazał się być niecelny. W doliczonym do pierwszej części czasie gry rzut wolny wykonywali gospodarze. Po dośrodkowaniu w pole karne Pelikana i wybiciu piłki przez bramkarza gości, przejął ją Przemysław Olesiński i celnym dośrodkowaniem odnalazł w polu karnym Pawła Wasiulewskiego, który najpierw przyjął, następnie umiejętnie się zastawił i mimo asysty obrońców gości z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. Bezpośrednio po tej akcji arbiter zakończył pierwszą połowę. Obraz gry w drugiej zmienił się. Teraz lepiej prezentowali się piłkarze Pelikana. Z jasnych względów nieco mocniej zaangażowali się w ofensywę. Ich akcje były częstsze i groźne. Napastnicy z Łowicza dość często gościli w polu karnym łomżan i kilkukrotnie na trybunach rozlegał się odgłos ulgi kibiców, kiedy piłka szybowała blisko bramki Pawła Lipca. Po wejściu na murawę Marcina Świderskiego i Daniela Kacprzyka gra gospodarzy trochę się ożywiła. ŁKS stworzył kilka niezłych okazji z kontrataków, ale goście szybko opanowali sytuację. Ich przewaga znalazła swe odzwierciedlenie w doliczonym czasie gry. Wyrównanie nastąpiło niecałe dwie minuty przed końcem starcia. To drugi mecz z rzędu łomżan na swoim obiekcie, w którym tracą oni trzy punkty w ostatnich momentach meczu. Wcześniej podobna sytuacja miała miejsce podczas potyczki 9 kolejki z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

W ligowej tabeli ŁKS 1926 pozostał na 7 miejscu. W 12 rundzie zmagań, łomżanie ponownie na swoim stadionie, zagrają ze sklasyfikowanym na 14 pozycji Ursusem Warszawa. Do starcia dojdzie 15 października.

Be the first to comment on "Koszmar przy ul. Zjazd część 2 [FOTO]"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*