Hubertus, czyli święto myśliwych, w Domu Polonii w Pułtusku

Dzisiaj (03.11) swoje święto zwane „Hubertusem” lub „Hubertowinami” obchodzą leśnicy, jeźdźcy i myśliwi, którzy organizują je na początku sezonu polowania jesienno-zimowego. Nazwa pochodzi od św. Huberta, który jest patronem myśliwych i jeźdźców, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim przepada właśnie na 3 listopada

Myśliwi z tej okazji organizują różnego rodzaju imprezy i głównym punktem obchodów są tzw. polowania hubertowskie, które odbywają w bardzo tradycyjnej formule. Taki dzień świętowania zaczyna się od Mszy Świętej. Po Mszy i błogosławieństwie odbywa się tradycyjne polowanie i na jego koniec jest tzw. pokot, na którym myśliwi oddają honor i cześć pozyskanej zwierzynie. Pokot polega na tym, aby w odpowiednim porządku historycznym i tradycyjnym ułożyć zwierzynę na gałązkach świerkowych. Dla każdej zwierzyny odgrywa się odpowiedni sygnał myśliwski. Na zakończenie myśliwi dziękują św. Hubertowi za obdarzenie łaską oraz za zwierzynę, którą udało się pozyskać. Po polowaniu najczęściej organizowana jest tradycyjna biesiada myśliwska.

Gospodarka łowiecka jest ściśle zaplanowana. Corocznie każde koło łowieckie liczy zwierzynę, aby mieć kompletną wiedzę ile jej jest oraz jakie znajdują się tam gatunki.

– Jest to niezbędne do tego, aby zaplanować odstrzały, żeby z jednej strony populacja nie została za bardzo zredukowana, a z drugiej, żeby szkody, które ta zwierzyna wyrządza w uprawach rolnych czy leśnych nie były zbyt wielkie. Znając biologię zwierzyny i mając wiedzę jak dużo potomstwa daje w konkretnych warunkach, możemy spokojnie wyliczyć ile jej tam może być bez szkody dla środowiska. Całą nadwyżkę przy pomocy polowania i metod jak najbardziej humanitarnych pozyskujemy. Całe łowiectwo jest nastawione na bezpieczeństwo polujących oraz na to, żeby tej zwierzynie nie zadawać niepotrzebnych cierpień – mówił Roman Jankowski nadleśniczy nadleśnictwa Pułtusk.

W Polsce kult św. Huberta, nazywany hubertowinami lub hubertusem sięga XVIII wieku.

Z nadleśniczym Nadleśnictwa Pułtusk Romanem Jankowskim rozmawia Maciej Kowalski

W wyjątkowym miejscu i w wyjątkowej scenerii polowanie hubertowskie zorganizowało Nadleśnictwo Pułtusk. Po Mszy św. i polowaniu, uczestnicy wydarzenia spotkali sie w Domu Polonii na Zamku biskupów w Pułtusku.

– Nasze progi są bardzo gościnne. Oprócz Polonii, która przyjeżdża do nas z całego świata, chętnie otwieramy się na działania także o wymiarze lokalnym – mówi Michał Kisiel, dyrektor Domu Polonii w Pułtusku.

Z Michałem Kisielem, dyrektorem Domu Polonii w Pułtusku rozmawia Maciej Kowalski

Bartosz Święciński/Maciej Kowalski

Be the first to comment on "Hubertus, czyli święto myśliwych, w Domu Polonii w Pułtusku"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*