Wissa Szczuczyn i ŁKS 1926 Łomża gonią lidera!

Mecze Wissy Szczuczyn i ŁKS Łomży

Miniona kolejka rozgrywek Kezza IV ligi przyniosła wiele emocji zespołom z naszej okolicy. Trzy z nich zakończyły mecze pewnymi zwycięstwami, a jedyną porażkę zanotował Orzeł Kolno, który musiał rywalizować w pojedynku z Warmią Grajewo. Najważniejszą informacją jest jednak strata punktów liderującego Tura Bielsk Podlaski, dzięki czemu drużyny Wissy Szczuczyn i ŁKS 1926 Łomża odrobiły do niego po 2 punkty i rywalizacja o awans do 3 ligi jeszcze nabierze rumieńców.

Wyjazdowe zwycięstwo Wissy

Wissa Szczuczyn 28 marca udała się na spotkanie do Białegostoku, gdzie ich przeciwnikiem był ligowy średniak Hetman. Mecz zdecydowanie toczył się pod dyktando przyjezdnych, którzy po pewnym spotkaniu wywieźli z Białegostoku komplet punktów. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 3:0, co przy jednoczesnej stracie punktów Tura Bielsk Podlaski zbliżyło obie drużyny już na odległość tylko 3 punktów (z jednym spotkaniem rozegranym mniej przez Tura). Wissa Szczuczyn pozostaje wiceliderem rozgrywek i stale naciska na lidera, który pod presją może jeszcze pogubić punkty.

W Białymstoku Wissa zaczęła strzelanie już w 7 minucie, kiedy to do siatki Hetmana po pięknym zagraniu Zambrowskiego trafił Toczydłowski. Do przerwy wynik ten się utrzymał, a po przerwie swoją przewagę ponownie podkreślili zawodnicy ze Szczuczyna. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola strzałem głową zdobył Emil Łupiński, a pod koniec meczu wynik na 3:0 ustalił Dojlida. W 21 kolejce zespól Wissy podejmie u siebie rezerwy Wigier Suwałki, a mecz odbędzie się w Wielki Piątek. Trzymamy kciuki za dobre rozpoczęcie Świąt Wielkanocnych przez piłkarzy ze Szczuczyna.

ŁKS 1926 Łomża nie zwalnia tempa

Czwarty mecz na wiosnę i czwarte zwycięstwo zanotowali piłkarze ŁKS 1926 Łomża, którzy w ligowej stawce mają tylko punkt straty do Wissy Szczuczyn i 4 punkty do liderującego Tura Bielsk Podlaski (tu również jeden rozegrany mecz mniej przez Tura). Tym razem w pokonanym polu zawodnicy z Łomży zostawili Spartę 1951 Szepietowo. To kolejne zwycięstwo, które dodaje wiary ŁKS-owi w to, że jeszcze w tym sezonie jest w stanie skutecznie włączyć się do walki o awans do 3 ligi.

Wyjazdowe spotkanie w Szepietowie doskonale rozpoczęło się dla gości, którzy po trafieniu Mateusza Jastrzębskiego już w 2 minucie wyszli na prowadzenie. Niestety kilka minut później do wyrównania doprowadzili gospodarze i gra niejako rozpoczęła się od nowa o pełną pulę. Później trafiali już tylko Łomżanie, którzy na przerwę schodzili przy prowadzeniu 2:1. Bramkę strzelił niezawodny Patryk Szymański. Ten sam zawodnik w 83 minucie ustalił wynik spotkania na 3:1, dzięki czemu zespół z Łomży był już pewny swego. W kolejnej kolejce ŁKS podejmie na własnym obiekcie jednego z outsiderów rozgrywek, czyli drużynę Dąb Dąbrowa Białostocka. Spotkanie rozegrane zostanie w Wielki Piątek wieczorem.

Warmia Grajewo lepsza od Orła Kolno

W 20 kolejce doszło również do spotkania Warmii Grajewo z Orłem Kolno. Gospodarze tego meczu są ostatnio w dobrej dyspozycji, co tylko potwierdzili w tym spotkaniu. Mecz zakończył się ich zwycięstwem 2:0, dzięki czemu umocnili się w czołówce stawki i w tym momencie zajmują 5 miejsce z 35 punktami na koncie. Pod koniec pierwszej połowy bramkę dla Grajewian strzelił Dawid Kondratowicz, dzięki czemu do przerwy prowadzili oni 1:0. Drugi gol w tym spotkaniu padł dopiero w 79 minucie i było to samobójcze trafienie Michała Korzepa, które definitywnie przekreśliło szansę Orła Kolno na jakąkolwiek zdobycz punktową w tym meczu

W zupełnie innych nastrojach do zawodników Warmii są obecnie piłkarze z Kolna. To kolejna porażka, która komplikuje ich sytuację w walce o utrzymanie w rozgrywkach Keeza IV ligi. W tej kolejce punktowała większość drużyn, z którymi do ostatniej kolejki Orzeł będzie walczył o utrzymanie, dlatego pora wziąć się w garść i zacząć regularnie punktować. Kolejna okazja będzie w przyszłej kolejce, gdzie Orzeł będzie podejmował na własnym obiekcie drużynę KS Michałowo. Warmia Grajewo z kolei w Wielką Sobotę uda się do Białegostoku na mecz z tamtejszym MOSP.

Niższe ligi wciąż nie grają

Tak jak informowaliśmy, rozgrywki niższych lig, czyli klasy okręgowej oraz A klasy nie zostały jeszcze wznowione ze względu na postępującą pandemię koronawirusa. O sytuacji drużyn KS Śniadowo w lidze okręgowej oraz GKS Stawiski i KOS 1984 Rutki w A klasie będziemy informowali, jak tylko dowiemy się więcej.